wtorek, 9 października 2012

55. Z carmex'em jesień nie straszna! - kilka słów.

Witajcie!
Ostatnio moje usta przechodziły horror spowodowany niedoborem witamin i zmianą pogody.
Szukałam ratunku w balsamach, kremach, pomadkach.
W moje ręce już nie pierwszy raz trafił Carmex i złagodził mój ból:)





Wiele osób narzeka na jego zapach a dla mnie jest to największy plus, uwielbiam go. Miałam już wersję w tubce a tym razem wersję słoiczkową, każda ma swoje plusy. Może mi się wydaje ale wersja słoiczkową jest moim zdaniem bardziej skuteczna. Balsam dobrze nawilża usta, uwielbiam uczucie mrożenia, szkoda tylko, że trwa tak krótko. Myślę, że jest to bardzo wydajny produkt więc tej jesieni i zimy z niczym innym go zdradzać nie będę. Jestem z pewnością jedną z jego wiernych fanek .
Osobiście polecam :)


Buziaki!:*

20 komentarzy:

  1. Strasznie lubię to uczucie mrowienia :))

    OdpowiedzUsuń
  2. wstyd się przyznać, że jeszcze nie miałam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam tą wersję carmexa i ją uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. zgadzam się z Twoją opinią :) wersja słoiczkowa jestbardziej skuteczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy produkt, muszę się zaopatrzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. dla mnie za zimno w zime na carmexa

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety naleze do grupy przeciwniczek - mialam Carmex w tubce. Uczucie mrowienia bylo fajne, ale - o zgrozo! - moich ust nie nawilzyl ani troche, sciagnal skore i juz po pierwszym uzyciu mialam popekane wargi pelne odstajacych, bolesnych skorek. Dlugi czas zajelo mi doprowadzenie ich potem do lepszego stanu.

    Ale wiem, ze to produkt, ktory jedni uwielbiaja, a inni nienawidza :D Moze mam jakas alergie, nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja dziś także zaopatrzyłam się w CARMEX wiśniowy i w tubce ;d to mój pierwszy i mam nadzieje, że trafi do ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam tylko wyciskany carmex ale poluję na ten w słoiczku :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię Carmex ale na mocno suche usta zdecydowanie lepszy efekt daje mi masło kakowe z Palmers'a a na codzień używam ich pomadki nawilżającej :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam Carmex! Nic innego nie leczy i nie zapobiega opryszczce na moich ustach. A wersja miętowa jest cudowna :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak! Od kilku juz lat kupuje carmex jeden po drugim. Zadna inna pomadka nawilzajoco-ochronna nie sprawdza sie u mnie tak dobrze. Dodatkowo carmex ma dosc wysokie filtry sloneczne, czym przebija chocby popularne pomadki nivei o niskim SPF.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oo. Nigdy z Carmexu nie korzystałam. ;p. A moje usta są z dnia na dzień w gorszym stanie T.T. Będę musiała go wypróbować skoro tyle osób mówi w komentarzach, że dobry.

    Zapraszam do mnie.
    http://szejkujemy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. ja i carmex się nie lubimy :), ale bardzo fajna recenzja !

    OdpowiedzUsuń
  15. mi też ten zapach bardzo odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń

Napisz do mnie!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *