poniedziałek, 11 marca 2013

91. Wibo i Lovely - czyli porównanie nowych maskar.


  Witajcie!
Od jakiegoś czasu (kilka tygodni) testuje trzy nowe tusze które za chwilę przedstawię i właśnie przyszedł czas na podsumowanie moich testów. Na innych blogach też zapewne znajdziecie recenzje tych tuszy, mam nadzieje, że wszystkie opinie okażą się przydatne jeśli macie zamiar pobuszować w tuszowych nowinkach które pojawiają się na rynku. Maskary które testowałam są nowością, postaram się wszystko dokładnie wyjaśnić byście nie musiały kupować w ciemno. Mam nadzieję, że ta notka się Wam przyda.


Zapraszam do dalszej części posta jeśli jesteście ciekawe :)










Do przetestowania otrzymałam: 
Volume Booster, Lovely - Wydłużająca i pogrubiająca mascara Volume Booster Lovely do rzęs o formule odżywczej z D-pantenolem, jedwabiem i kolagenem. Rzęsy mają intensywny głęboki kolor czerni dzięki wysokiej koncentracji pigmentów. Maskara posiada właściwości pielęgnujące, odżywcze, wzmacniające i chroniące rzęsy.

False Lashes, Lovely - Mascara False Lashes nadająca spektakularny efekt sztucznych rzęs dzięki swoim licznym umiejętnościom. Pogrubia, wydłuża, maksymalnie podkręca i podnosi rzęsy nadając spojrzeniu jeszcze bardziej uwodzicielski charakter. Teatralna oprawa oczu dzięki prostej aplikacji za pomocą tuszu i odpowiednio wyprofilowanej szczoteczki.

Lift Lash XXL Volume, Wibo - Tusz do rzęs Lift Lash XXL Volume unosi i pogrubia rzęsy sprawiając, że wyglądają naturalnie i lekko. Makijaż nabiera lekkości a oczy wydają się większe  nadając spojrzeniu uwodzicielskiego uroku.
Volume Booster, Lovely - Wydłużająca i pogrubiająca mascara Volume Booster Lovely do rzęs o formule odżywczej z D-pantenolem, jedwabiem i kolagenem. Rzęsy mają intensywny głęboki kolor czerni dzięki wysokiej koncentracji pigmentów. Maskara posiada właściwości pielęgnujące, odżywcze, wzmacniające i chroniące rzęsy.

 Uwaga!
Bardzo ważna rzecz, jako, że każda z nas jest inna tak samo każda inczej zareaguje na dany kosmetyk dlatego już na początku opisze Wam jakie ja mam rzęsy oraz problemy z nimi żebyście mogły ocenić na ile ten kosmetyk zareaguje podobnie u Was co u mnie. To, że coś jest kiepskie lub świetne u mnie nie znaczy, że tak będzie i u Was, wszystko zależy od indywidualnych cech i upodobań.
Moje rzęsy są krótkie, cienkie i niemalże niewidoczne bez maskary. Potrzebują podkręcenia, pogrubienia i uniesienia, same w sobie są proste i trudne w doprowadzaniu ich do ładu. 
Myślę, że taki obraz moich rzęs będzie dla Was wystarczający :)


Żeby wszystko mało ręce i nogi posłużę się skalą szkolną czyli od 1 do 6 a pod uwagę wezmę następujące kryteria :
* Trwałość
* Konsystencja
* Szczoteczka
* Aplikacja

 Na pierwszy ogień idzie...
1. Lift Lash XXL Volume, Wibo 







 * Trwałość -1
* Konsystencja- 1
* Szczoteczka-3
* Aplikacja-3


Moje uwagi
Maskara ta bardzo mnie rozczarowała i mimo wielu szans jakie jej dałam nie udało m się jej polubić. Tusz strasznie sklejał mi rzęsy już po pierwszej aplikacji, wyglądałam jakbym miała ich jedynie trzy. Szczoteczka fajne, można nią dotrzeć do wszystkich rzęs więc szkoda tylko, że tusz okazał się nie najlepszy. Wydaje mi się, że to wina zbyt rzadkiej konsystencji i tusz po prostu spływał mi rzęs. Podkręcenia nie uzyskałam, o pogrubieniu mogłam pomarzyć, niestety jestem na NIE!

2. Volume Booster, Lovely





 * Trwałość - 2
* Konsystencja- 4
* Szczoteczka- 4+
* Aplikacja- 4+

Moje uwagi
Tusz spisał się dużo lepiej niż opisywany wyżej poprzednik, nie sklejał mi rzęs a wręcz przeciwnie ładnie je rozdzielał na co moim zdaniem wpływ miała silikonowa szczoteczka i dobra(nie za mokra, nie za gęsta) konsystencja tuszu. Rzęsy wyraźnie rozdzielone, jedna obok drugiej, fajnie uniesione.
Minusem jest jednak to, że nie stają się pogrubione a przy moich cienkich rzęsach nadal słabo widoczne. Tusz szybko znika, pod koniec dnia miałam go śladowe ilości. Do codziennego, szybkiego makijażu w sam raz :)

3. False Lashes, Lovely




 * Trwałość - 3
* Konsystencja- 4
* Szczoteczka- 5
* Aplikacja- 4+

 Moje uwagi
Nie będe ukrywać, ten tusz spodobał mi się najbardziej. Przypomina mi trochę jeden z tuszów Marki Maybelline, pewnie wiecie który :) Ta maskara fajnie pogrubiła mi rzęsy, chodz nienzacznie, nie rozdziela ich jakoś rewelacyjnie ale tez nie skleja, zachowuje się standardowo. Konsystencje ma fajną, nie za mokrą nie za gęstą, odpowiada mi to. Uwielbiam wielkie szczoteczki, nie mam problemu nawet z małymi rzęskami, jesli ktos nie lubi takich wielkich "mioteł" to nie będzie zadowolony ;) Aplikacja przyjemna, tusz fajnie się rozprowadza na  jednak nie radze przesadzać z warstwami, u mnie skończyło się to posklejanymi i nieestetycznie wyglądającymi rzęsami i trzeba było wszystko zmywać i zaczynać na nowo. 


Podsumowanie

Podsumowując, szału niestety nie ma i jeśli miałabym wybierać to bez wahania wskazałabym maskarę False Lashes Lovely, niestety muszę stwierdzić, że znam inne maskary w podobnych cenach które spisały się u mnie lepiej. Mimo wszystko dziękuję bardzo, za możliwość uczestniczenia w testach!
Ps. Przepraszam, że nie zobaczyliście zdjęć moich rzęs, miałam mały problem z kartą pamięci ale postaram się to uzupełnić a tym czasem zapraszam Was do obejrzenia zdjęć rzęs dziewczyn, które również przetestowały te maskary :

*lift lash xxl volume
*lovely wydluzajaca pogrubiajaca mascara volume booster
* lovely mascara false lashes


Kosmetyk do testów otrzymałam od serwisu bangla.pl w ramach współpracy z Klubem Kejt

 

14 komentarzy:

  1. False Lashes Lovely mnie zainteresowala,ale jak narazie uzupelnilam braki w maskarach ;)

    zapraszam nowa notka

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj szkoda, że nie pokazałaś na rzęskach :-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiegoś szału to z nimi nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam ich jeszcze, koniecznie dodaj fotki jak wyglądają na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. to już któraś z kolei receznja którą czytam, ale jeszcze nie miałam okazji ich wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze żadnej z tych maskar nie miałam okazji używać. Chętnie którąś wypróbuję. Twoje recenzje są interesujące i wyczerpujące, oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam żadnej z nich będę czekać na zdjęcia rzęs

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam okazji ich wypróbować. Jakoś nigdy nawet się nie zastanawiałam nad kupnem maskary z tej firmy. Będę musiała się im przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zwykle wybierałam tusz na podstawie szczotki. Wybrałabym 3. Niedawno jednak kupiłam tusz Wibo różowy i jestem z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo szkoda, że nie ma efektów na rzęsach...

    OdpowiedzUsuń
  11. kupilam Volume Booster ale dlugo go nie po uzywalam, nie odpowiada mi na moje rzesy. choc myslalam ze skoro mam dlugie ..(kazdy mi to mowi-moge byc zachwycona :)) ..to bedzie odpowiedni ale nie-nie polecam. kiedys czesto stosowalam z rimmela taki ze zlota zatyczka, mial taka fajna szczoteczke z krotkimi i dlugimi wloskami ale teraz od dluzszego czasu go nie widze w drogeriach. jesli moge Wam doradzic to polecam ten
    http://www.stylistka.pl/img/bazar/3/89953/lovely-spectacular-me-volume-mascara-tusz-pogrubiajacy-194817_4.jpg
    i cena tez dobra :D polecam

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny i przydatny post, dzięki za recenzję, teraz łatwij po takim porównaniu łatwij będzie dokonać wyboru :)

    OdpowiedzUsuń

Napisz do mnie!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *