wtorek, 10 września 2013

132. Aromatella.pl Little Hotties!

Przyszedł czas na podzielenie się z wami moimi wrażeniami ze spotkania z mini woskami LITTLE HOTTIES. Od jakiegoś czasu w internecie jest głośno na temat wosków, szczególnie Yankee Candle. Nie trzeba nikogo przekonywać, że są wspaniałe w każdym calu, nie jedna z was przyzna mi rację. Podbiły serca kobiet a nawet naszych drogich mężczyzn.Wydawać by się mogło, że nic lepszego niż woski Yankee Candle się już pojawić nie może, a jednak! Jeśli kochałyście woski Yankee, to pokochacie coś równie szałowego a mianowicie mini woski LITTLE HOTTIES! Są to malutkie cudeńka które nie tylko ładnie pachną ale cieszą oczy uroczymi kształtami i kolorami. Znajdziecie woski w kształcie serduszek, gwiazdek, trójkątów, kółeczek, brokatowe, kolorowe, wszystko czego dusza "zapachoholika" może zapragnąć! :)  Mimo, iż bardzo się starałam, zdjęcia nie oddadzą ich uroku. Żałuję również, że nie możecie poczuć jak pięknie pachną! 




Informacje ze strony aromatella.pl na temat mini wosków Little Hotties :

LITTLE HOTTIES
Mini woski zapachowe – unikalny aromat w Twoim domu!

Little Hotties to całkiem nowe doświadczenie zapachowe. Każdy z tych mini wosków jest wytwarzany ręcznie i wypełniany aromatem po same brzegi. Dzięki temu stworzysz intensywny i długotrwały zapach dla swojego domu oraz wyczarujesz nieograniczoną ilość własnych pachnących kompozycji. Możesz wybierać spośród ponad 42 zapachów!

Mini wosków używa się w kominku zapachowym, podgrzewając je świeczką tealight. 

Do kominka możesz włożyć jeden wosk, ale największa zabawa rozpoczyna się, gdy połączysz ze sobą 2, 3 lub nawet 4 Little Hotties, by stworzyć całkiem nową, unikalną kombinację!

JAK UŻYWAĆ LITTLE HOTTIES?
Umieść 2-4 mini woski w kominku (podgrzewaczu) zapachowym, a pod spód wstaw świeczkę typu tealight. Nie dodawaj wody! Gdy woski rozpuszczą się i połączą, wytworzą unikalny aromat, który wypełni Twój dom.

Każda kombinacja kilku wosków będzie roztaczać bardzo intensywny aromat nawet przez 7-9 godzin! Nie zdziw się także, gdy Twój dom będzie pachniał jeszcze długo po zgaszeniu kominka :)


JAK KUPOWAĆ?
Wybierz jeden zapach z każdej z 10 rozwijanych list (LH Zapach 1, LH Zapach 2, itd.), by skomponować zawartość swojego pudełka. Otrzymasz od nas pudełeczko wypełnione min. 35 sztukami mini wosków, po ok. 3-4 sztuki każdego z wybranych zapachów. To nawet 132 godziny zapachu!



A oto woski jakie znalazłam w swojej paczuszce :) 











Moje spostrzeżenia:

Moim zdaniem mini woski to świetna sprawa, podoba mi się możliwość tworzenia własnych kompozycji zapachowych. Może się zdarzyć, że odkryjemy fajny, nowy zapach :P
Woski pozostawione na rozgrzanym kominku topią się szybko, już po chwili czuć ich intensywną woń w całym mieszkaniu. Zapach nie znika i jest wyczuwalny przez wiele godzin. Po wypaleniu się podgrzewacza, wosk pozostawiony na kominku można podgrzać kolejny raz i w ten sposób znów uwolnić zapach wosków :)

Nie potrafię dostrzec minusów, jestem zakochana i mam zamiar powiększyć moją kolekcję. Nic tak chyba nie poprawia humoru jak przebywanie w pięknie pachnącym pomieszczeniu.





Na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak mój kominek wygląda w całości. Także pochodzi ze strony aromatella.pl, kupiłam go sobie rok temu i jestem bardzo zadowolona :) Pamiętam, że był bardzo nie drogi także, jeśli któraś z was zastanawia się nad kupnem takiego niewielkiego kominka to mogę polecić ten (dostępny jest także w kolorze czarnym).

KLIK 


Koniecznie dajcie znać co myślicie o mini woskach, czy jesteście już ich szczęśliwymi posiadaczkami a może czujecie się skuszone i chcecie je nabyć? :)


Pozdrawiam serdecznie!
Odette.

24 komentarze:

  1. Kominek bardzo mi się podoba :) A woski to świetna sprawa na jesienne wieczory:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gwiazdeczki są tak urocze, że aż żal je stopić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy te cuda można kupić w tej Mydlarni na Starówce w Olsztynie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Gwiazdki cudowne :) Ja ostatnio zamówiłam swoje pierwsze Yankee :)


    Przy okazji zapraszam Cię na konkurs na moim blogu w którym możesz wygrać portret wykonany przez profesjonalistę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kusisz takimi ślicznymi zdjęciami:) Jestem ciekawa ich zapachu na pewno można uzyskać ciekawe połączenia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny pomysł z mini zapachami a kominek też fajny;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jeszcze trochę wosków YC, ale że w większości przypadków nie trafiłam w zapachy, to kto wie, może poszukam wśród tych czegoś dla siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja mam tylko kilka tych malutkich wosków i czuję lekki niedosyt :D Jak moje zapasy YC będą się zbliżały ku końcowi, to zamówię więcej LH :)

    OdpowiedzUsuń
  9. szczerze mówiąc jeszcze nie miałam żadnych wosków. W lecie nie stosuję tego typu umilaczy, a jesienią i zimą kocham standardowe zapachy świeczek Ikea ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, na pewno muszą zauroczyć, wierzę na słowo :) Buziaki, zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Choć o nich głośno, szczerze mówiąc napotykam na nie pierwszy raz.
    Wyglądają przeuroczo. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja zakupiłam niedawno yc, cholernie wydajne więc na razie nie będę szaleć chociaż te maleństwa też mi się podobają;)

    OdpowiedzUsuń
  13. wglądają przepięknie i pewnie tak samo cudnie pachną ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa alternatywa dla tych z YC :).

    OdpowiedzUsuń
  15. Tworzenie własnych kompozycji zapachowych jest dodatkową formą kreowania zapachu ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Poleciłam Cię w mojej ulubionej liście blogów :)

    http://modnania.blogspot.com/2013/09/moje-ulubione-blogi-paznokciowe.html

    OdpowiedzUsuń
  17. witam ;) czy mogłabym zapytać jaki rodzaj czcionki został użyty w nagłówku ? ten ,,odette swan''

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem coraz bliżej przetestowania tych maleństw! Woski Yankee to już dla mnie rutyna, ale tu pojawia się nowa możliwość, mianowicie mieszanie zapachów, stąd moje ogromne zainteresowanie! Już zakupiłam pierwszy zapach, tu wybór padł na Hazelnut (Orzech). Zobaczymy jak to z intensywnością i zapachem, a potem do dzieła, trzeba będzie załatwić jeszcze kilka zapaszków i pobawić się w "czarownicę z kociołkiem", z tą różnicą, że zamiast kociołka będzie kominek. Ja napaliłam się obecnie na dwie kombinacje, ale jeszcze nie wiem co z tego wyjdzie...
    1. kokos + na fali + tropikalne piaski
    a druga to:
    2. lawenda + kwiecisty trawnik + mięta
    Kusi, kusi.... a u Ciebie, jakie zapachy testowałaś, jakie masz ciekawe pomysły na swoje mieszanki? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zarówno jedne jak i drugie kupisz w Mydlarni na Starówce w Olsztynie koło kina Awangardy w super cenach :)

    OdpowiedzUsuń

Napisz do mnie!

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *